Rzeźby abstrakcyjne w ogrodzie – czy pasują do każdego ogrodu?

Na wojnę z krasnalami i różowymi flamingami ogrodowymi wychodzą nieprzewidywalne w formach dzieła. Dzieła niepowtarzalne, które wprowadzają dozę prowokacji. Z przyjemnością obserwuję, jak klienci coraz śmielej wybierają do ogrodów rzeźby nietypowe, wręcz abstrakcyjne. Niniejszy wpis poświęcę rozmyślaniu, czy rzeczywiście abstrakcja to dobry wybór dla każdego.

Rzeźby abstrakcyjne to artefakty sztuki nowoczesnej. To formy, które oddają wyobrażenie artysty na temat przedstawianej rzeczywistości.

Rzeźby klasyczne a abstrakcyjne

Z reguły uważa się, że klasyczne rzeźby ogrodowe dodają harmonii oraz wprowadzają wrażenie ładu. Najprościej można powiedzieć, że umieszczają oczekiwany obraz w oczekiwanym miejscu. Przeciwwagą do takich harmonijnych (i przewidywalnych) kształtów są w ogrodzie rzeźby abstrakcyjne. Sztuka abstrakcyjna wprowadza dawkę niepokoju – oto przed naszymi oczyma ukazuje się niezrozumiała forma. Czym jest i co oznacza? Ludzki rozum, który lubuje się w szufladkowaniu i kwalifikowaniu wszelkich zjawisk, staje naprzeciw niejasnej formy. Poczucie zagubienie i odrzucenia, a może właśnie odkrycie nowych doznań estetycznych i poznawczych? Abstrakcjonizm jest sztuką wymagającą – nie chodzi o ubóstwianie form dziwnych, z samego faktu, że są inne, ale raczej o szersze spojrzenie na otaczający nas świat – świat, który można zinterpretować zupełnie inaczej i to na wiele różnych sposobów.

Rzeźby abstrakcyjne są niepowtarzalne. Oryginalne formy i kształty mogą w niezwykły sposób ubogacić przestrzeń. Abstrakcyjne artefakty wprowadzają do ogrodu element zaskoczenia, niespodzianki, która – obserwowana z różnych perspektyw – pozwala odkryć w sobie pewne novum, niedostrzegane wcześniej.

Uważam jednak, że rzeźby abstrakcyjne nie są dobrym wyborem dla każdego. Raczej nie zdecydowałabym się podarować abstrakcyjnej formy ukochanej cioci, która na ścianach wiesza obrazy z kociętami i ułanami na koniach. Osobiście uwielbiam rzeźby abstrakcyjne, każdą wykonuję z zaangażowaniem i w każdej zostawiam cząstkę siebie.

Architektura ogrodu a rzeźby abstrakcyjne

Wydobyciu ekspresji z abstrakcyjnej formy sprzyja krajobraz ogrodu. Nie ma żadnych ścisłych wskazówek, gdzie należy a gdzie nie wolno stawiać rzeźby abstrakcyjne – polegamy na własnym guście.

Faktem jest, że rzeźba nie może funkcjonować w oderwaniu od otoczenia. Jest to zasada, którą wyznaję i którą zawsze powtarzam innym. W galerii sztuki to dzieło jest bohaterem widowiska, ale w przypadku ogrodu należy wziąć pod uwagę całe bogactwo otoczenia oraz związane z nim możliwości i ograniczenia. W ogrodzie rzeźba koresponduje dosłownie ze wszystkim – pogodą, światłem, fauną i flora, horyzontem, a nawet perspektywą.

Jeśli zastanawiasz się nad wyborem (i lokalizacją) rzeźby abstrakcyjnej, szczerze polecam podjąć decyzję w oparciu o czynniki, którymi dotąd kierowałeś się w aranżacji krajobrazu. Bardzo pomocne przy tej decyzji są podpowiedzi wybitnej rzeźbiarki Beatrice Hoffman,  dotyczące stosunku rzeźby i ogrodu. Zastanów się, czy chcesz, aby:

  1. rzeźba była bohaterem ogrodu – otoczenie jest podrzędne w stosunku do rzeźby i jego zadaniem jest zaprezentowanie posągu z jak najlepszej strony,
  2. rzeźba i ogród pełniły taką sama rolę – nawzajem się uzupełniają i korespondują ze sobą; rzeźba podkreśla charakter ogrodu, ale krajobraz podkreśla także piękno rzeźby,
  3. ogród był rzeźbą – podejście holistyczne, które najlepiej oddają japońskie ogrody zen.

Podkreślam, że rzeźby abstrakcyjne w ogrodzie to niekoniecznie monumentalne dziwolągi. Piękne abstrakcyjne formy mogą być również niewielkich rozmiarów, a ciekawa aranżacja w kilku miejscach sprawi, że ogród nabierze oryginalnego charakteru

Z dala jakby wazon, a z bliska twarz, może nawet dwie. W miarę oddalania znów widzimy jednolitą formę w wyrazistym kolorze. Podchodząc bliżej okazuje się, że ulegliśmy złudzeniu, bo naszym oczom wyraźnie ukazuje się forma, w której rozpoznajemy elementy ludzkiej twarzy.

To opis Twarzy – abstrakcyjnej formy z naszej kolekcji rzeźb ogrodowych.

Ciekawe, co o niej myślicie i czy pasowałaby do Waszych ogrodów?

Back to top